piątek, 13 kwietnia 2012

Karp z jajami


Święta, jak i wiele innych przynależnych ludziom zachowań nieco mnie zdumiewają. Zadziwia mnie gonitwa za jajkiem, karpiem, palmą,  indykiem, choinką...  Co prawda akurat mnie nie dotyczy mnogość przedświątecznych powinności, ale i tak chcąc nie chcąc dzieje się to wszystko obok mojej nieco zdezorientowanej osoby. Nerwowe zachowania w kolejkach, kosze zakupowe wypełnione taką ilością jedzenia, że przez rok bym tego nie przejadła, a potem kosze na śmieci wypełnione taką ilością jedzenie, że przez rok mogłaby się tym najeść jakaś biedna rodzina. Taka to dla mnie wizytówka świąt.

Zapytałam kilka osób dzierżących strojne koszyczki z  jadłem i sunących szybkim krokiem w stronę pobliskiego kościółka "po co to, na co i dlaczego?"... cóż, plątali się nieco w "zeznaniach" :) Zapytałam kogoś, "dlaczego wiesza te plastikowa jajka na drzewku przed domem"... cóż, gdyby spojrzenie mogło zabijać byłabym ze cztery razy martwa za jednym zamachem.

Podsumowując: nie przepadam za świętami, co nie znaczy, że nie lubię króliczków.






***

fot. Brooke Shaden

12 komentarzy:

  1. Bieda wyziera z każdego kąta kraju, ale Polacy bez przerwy świętują. Czy w tym szaleństwie jest metoda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj...
      Dawno tu nie zaglądałam, przepraszam...
      no cóż, leczenie zaczęłam od jednostki (siebie) i delikatnie posuwam się do zewnątrz. Obserwuję postępy, choć proces przebiega dość powolnie :D
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Koniec stycznia. Jesteśmy już coraz bliżej wiosny:) Bardzo pozdrawiam.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Witaj Martyno
      Wciąż jestem, choć wyłącznie bardzo realnie i namacalnie. Ale postaram się przypomnieć sobie o tym miejscu :)
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
    2. Och, świetnie!!! wiesz, że Cię uwielbiam... ( hah, zdążyłam się już pogodzić z tym, że wolisz facetów ;] )

      Usuń
    3. ehm, nie wiem co napisać, uśmiecham się tylko do Ciebie (na marginesie bardzo cieszę się, że wróciłaś do blogowania) :))) przy odrobinie wolnej chwili chyba pokuszę się o wpis w temacie "wolenia facetów" ;D
      Uściskuję :)

      Usuń
    4. ach, czekam (nie)cierpliwie...

      :))

      Usuń
  3. za świętami nie przepadam i ja.
    co nie zmienia faktu, że lubię króliczki i renifery :)

    święta mają w sobie coś z obnażania... bo to właśnie w święta nędza staje się najbardziej widoczna
    i wcale tu nie mówię tylko o nędzy materialnej
    ale też (a może przede wszystkim) o nędzy mentalnej

    OdpowiedzUsuń
  4. a ja nadal (bardziej nie)cierpliwie czekam na Ciebie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdego słowa cień...
nić myśli wysnutą, splątaną... :)